Eksperymentowałem od dłuższego czasu, jak prowadzić Fate. Znalazłem sposób, który na razie najbardziej mi się podoba.
W skrócie: przygotowuję przed sesją po kilka trudnych problemów/wymuszeń dla każdej postaci związanych z jej aspektami, a na sesji przywalam nimi w bohaterów.