niedziela, 11 marca 2018

Konserwatywność OSR

Wędrując dziś rano po Twierdzy Mansfelda natknąłem się na opinię, że OSR jest ruchem konserwatywnym. Nie wydaje mi się, żeby tak było. Jasne, są wśród OSR ludzie o poglądach konserwatywnych, ale mam wrażenie, że nie tworzą one większości. Ponadto same założenia OSR wydają mi się zdecydowanie niekonserwatywne. (Prędzej za konserwatywnych uznałbym OD&Dkowców czy rekonstruktorów).


Kilka argumentów:
  • Wielu najaktywniejszych działaczy OSR (Zak Smith, Raggi, False Patrick i inni blogerzy) ma poglądy niekonserwatywne.
  • Ludzie najczęściej grają w stare gry nie dlatego, że są przywiązani do tradycji, tylko dlatego, że lubią klimat starych gier. To, że ktoś najbardziej lubi muzykę z lat 70. albo kolekcjonuje stare samochody nie znaczy, że jest konserwatywny. Nostalgia nie równa się konserwatyzm.
  • OSR bierze stare idee i zmienia je, tworząc coś kompletnie nowego (np. bardzo fajne settingi jak Red & Pleasant Land czy Yoon-Suin). OSRowcy wyciągają ze starych gier to co im się podoba, resztę wywalają. To jest zdecydowanie niekonserwatywne. Nie dziwi mnie, że wiele konserwatywnych osób grających w stare gry nie lubi OSR.

Nie uważam, żeby to, że OSR nie jest konserwatywne, miało jakieś większe znaczenie. Tak tylko piszę dla sprostowania, mnie głównie interesuje materiał epregowy jaki wydają.

10 komentarzy:

  1. Laveris nie odróżnia OSR od ruchu retro. Dla niego wszystko co nie idzie automatycznie w nowe gierki, indiasopodobne eksperymenty i innowacyjność, jest konserwatyzmem. Albo aprobujesz "bieżące rozwiązania projektanckie", albo jesteś konserwatystą erpegowym.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie lubię tworzenia sztucznych podziałów. I tak mamy ich w hobby za dużo.

      Wiele jest bardzo fajnych nowych gier. Nie znam ich zbyt dobrze, więc nie wypowiadam się na ten temat.

      Usuń
    2. Niestety, ale podziałów raczej nie unikniemy. Pierwszy z nich pojawił się już na linii Arneson vs Gygax i od tego czasu ich ilość i natura tylko się zwiększała.

      Usuń
  2. Odróżniam OSR od ruchu retro. Ten pierwszy bawi się w trzymanie się Oryginalnych Pierwszych Założeń (z poprawką na własną interpretację), ci drudzy przyznają się wprost do własnych domowych autorek pod sztandarem Oryginalnych Pierwszych Założeń. Ot, taka różnica. Kto kładzie nacisk na rekonstrukcję, a kto na samowolkę własną.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyliłem kolejność, ale reszta się zgadza:
      - Retro: rekonstrukcja z jakąś dozą interpretacji
      - OSR: "zróbmy pierwotne założenia po swojemu".

      Usuń
    2. Jakoś tak. OSR zaczął od wydawania gier a la b/x, ad&d. Później wzbogacił swoją aktywność o settingi do b/x i ad&d. Pierwsze średnio mi się podobają, wśród drugich jest sporo fajnych.

      OSR to oczywiście nie tylko publikowane materiały, ale też setki osrowych blogów pełne losowych tabelek, esejów, zasad domowych itd. Większość jest na takim sobie poziomie, ale kilka jest godnych uwagi.

      Gdy spotykam się z krytyką OSR to zazwyczaj dotyczy ona gier i blogów, rzadko settingów.

      Usuń
  3. Opinia o konserwatyzmie (nieważne, czy OSR, czy retrogamingu) jest, no cóż właśnie tym - opinią. Jakieś faktyczne konserwatywne zjawiska charakteryzujące ruch jako taki, a nie pojedyncze konserwatywne zachowania konkretnych osób? W ogóle o jakim konserwatyzmie rozmawiamy? Obyczajowym, poglądach na rpg?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przypuszczam, że Mansfeld określił ruch OSR "konserwatywnym" w ramach epitetu i w celu przyklejenia łatki.

      Masz rację, że żeby mówić o konserwatyzmie czegokolwiek, trzeba doprecyzować czym on miałby być. Przypuszczam, że w przypadku konserwatyzmu ruchu erpegowego będzie chodziło o:
      - przywiązanie do tradycji
      - odrzucanie nowych rozwiązań
      - sympatyzowanie z konserwatyzmem jako ideologią społeczną

      Usuń
    2. Nie spełniam żadnego z kryteriów, ergo ruch retro nie jest konserwatywny, q.e.d.

      Usuń