czwartek, 9 sierpnia 2018

Grałem skavenem w Blades in the Dark

Mój znajomy początkujący Mistrz Gry Kuba poprowadził mi dziś dwie zajebiste solo sesje w Warhamcu. Gram skavenem. Sesje mają strukturę misji analogiczną do tej z Thiefa. Mechanika jest z Warhammera, ale dodaliśmy możliwość robienia flashbacków jak w Blades in the Dark.



Struktura tych sesji była niesamowicie prosta:

Na pierwszej musiałem przejść kanałami z innymi skavenami do jakiegoś gościa i zabić go. Nie miał żadnej obstawy. Po prostu namierzyliśmy go i zabiliśmy, jak wchodził po schodach.

Na drugiej trzeba było przetestować jakąś nową truciznę na człowieku, a później wylać ją do zbiornika w mleczarni. Obyło się bez poważnych problemów. Zrobiłem to przy pomocy flashbacków, koniec.

Chociaż przygody były proste, nie były liniowe. Miałem jasno określony, nieskomplikowany cel, ale mogłem go zrealizować w dowolny sposób, jak w Thiefie.

Kuba idzie teraz do pierwszej liceum. To były jedne z jego pierwszych sesji, ale prowadzi zajebiście! Genialnie odgrywa skavenów. Świetnie opisuje setting. Wyciąga zabawne konsekwencje z moich działań. Jest wyluzowany, nie spina się, po prostu dobrze się bawi. Dawno nie grałem takich fajnych sesji, super sprawa.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz