Żeby Przekonania realizowały swoje cele zgodnie z intencjami autorów i pozwalały na autonomiczne działanie postaci, potrzeba powiązać je z konkretnymi kierunkami działania. Autorzy sugerują, by ten kierunek był częścią Przekonania. Ale kierunek działania, chociaż wynika z Przekonania, nie jest częścią Przekonania. Ta niespójność językowa powoduje konfuzję i sprawia, że koncept wokół którego gra się kręci, jest niejasny.
To nie jedyna rzecz, która uwiera mnie w Przekonaniach. Co jeszcze mi w nich przeszkadza?



